facebook

Logo

  • slide 1
  • slide 2>

Historia dworu

 

Aktualności : najnowsze informacje
 

Dworek, w którym przebywał Witkacy odzyska dawną świetność

14 sierpnia 2010 12:00

XIX wieczny dworek w Tarnowcu ma nowego  właściciela. On ma  pomysł na przywrócenie mu dawnej świetności. W końcu jest szansa, aby odzyskał dawny wygląd, z czasów, kiedy gościł i malował tam sam Stanisław Witkiewicz “Witkacy”.

Stefan Kiełtyka kupił zabytkowy dwór w Tarnowcu. Podobnymi obiektami interesował się od dawna, jednak pomysł kupna narodził się spontanicznie. Zobaczył ogłoszenie na jednej z witryn internetowych i postanowił tchnąć życie w dworek z niebanalną historią.

- Takich budynków jest mało. Ciężko jest w tym momencie osobom prywatnym kupić taki dworek i jeszcze w takim stanie widziałem dużo podobnych obiektów, ale ten jest wyjątkowy – dodaje.

Postanowił więc zaryzykować i zakupił obiekt.

 

Miłość w „małym dworku”

Dwór w Tarnowcu został wzniesiony na początku XIX wieku. W latach 30. XX w. w jego posiadanie weszła rodzina Leszczyńskich, z którą w ostatnim okresie życia zaprzyjaźniony był malarz i dramaturg Stanisław Ignacy Witkiewicz (Witkacy).

Witkacy miał tu romans z panną z dobrego domu Janiną Turowską. Była jego muzą i wielką miłością. Kiedy matka Inki nie wyraziła zgody na związek z kontrowersyjnym Witkacym, Janina poślubiła Jana Leszczyńskiego, ostatniego właściciela dworku. Witkacy był wściekły na przyjaciela, że odbił mu Inkę. Przez pewien czas nie rozmawiał z Leszczyńskim. Potem złość do przyjaciela przeszła, ale miłość do ukochanej nigdy nie wygasła.

- Myślę, że ona też się nigdy nie odkochała w Witkacym, co widać na zdjęciach – mówi Stanisław Lawera, sołtys Tarnowca, kopalnia wiedzy na temat Witkacego.

Po samobójczej śmierci Stanisława, Inka kompletnie się załamała. Zmarła w 1943 roku. Miała 35 lat.

„Gryzmoły” Witkacego

W latach 1935-39 Witkacy często gościł w Tarnowcu, zajmując pokój w pd-zach. narożniku dworu. Namalował tam 108 obrazów. Na ścianach dworu miały powstać liczne kompozycje malarskie przypisywane Witkacemu.

- Tam było, co najmniej dwa malowidła. Ten, który się zachował przedstawia piękną kobietę w otoczeniu kwiatów, myślę że jest to jeden z portretów Witkacego z serii „wylizanych” ( to kategoria obrazów naturalistycznych malowanych przez Witkiewicza – przypis redakcji) – tłumaczy Lawera.

Po wojnie we dworze krótko mieściła się szkoła, potem budynek przeszedł w ręce gminnej spółdzielni w Tarnowcu. Wtedy postanowiono zamalować obrazy. Większość bezmyślnie zniszczono biorąc je za bohomazy.

- Jakiś „solidny” malarz, żeby nie przebijało malowidło wziął je zeskrobał. Dlatego później  żadnych malowideł nie odnaleziono – opowiada Lawera.

„Do odważnych świat należy”

Mimo, że dwór przez lata popadał w ruinę, Stefan od początku widział w nim piękne miejsce. Gdy pierwszy raz przekroczył jego progi zachwycali się wszystkim. Układem pomieszczeń, wysokością sufitów, malowidłem na ścianie, podłogami i wieloma oryginalnymi detalami.

Ale przede wszystkim zachwycał go potencjał dworku, który zapragnął wykorzystać.

- „Do odważnych świat należy, trzeba spróbować. Ja nie widzę żadnych przeszkód, aby doprowadzić ten dworek do stanu sprzed 90 lat

Na razie trwają prace remontowe. Budynek został uprzątnięty, a teren ogrodzony. Prace prowadzone są pod okiem konserwatora.

W środku sprawdzono (bezowocnie) czy na ścianach nie znajdują się inne malowidła. Poczyniono też starania, aby zabezpieczyć przed wilgocią i grzybem malowidło w południowej części.

- Zajmą się tym konserwatorzy, na pewno jest to pracochłonne, ale myślę, że w XXI wieku przy technice jaką mamy nie będzie problemów z doprowadzeniem tego do pierwotnego stanu – przekonuje Stefan

Z zapału i wizji zadowolony jest Stanisław Lawera, który wiele lat zabiegał, by dwór trafił w dobre ręce.

- Widzę, że te sprawy są prowadzone z zaangażowaniem, z szacunkiem do historii i pod okiem konserwatora – mówi Lawera. – Ludzie młodzi mają dobre i racjonalne spojrzenie na świat, nie zawsze ten stary wszystko wie najlepiej. Oni to pokazują.

Będzie restauracja,  hotelik  może mikro browar?

- Z tego co rozmawialiśmy, ale jest to jeszcze nieskrystalizowane, ma tutaj powstać  restauracja, mini hotel a może nawet produkcja piwa lokalnego mini browar oraz małe mieszkanie dla właściciela, który tutaj chce przyjechać i mieszkać – mówi Bogusław Wójcik, wójt gminy Tarnowiec.

Jedno jest pewne, wnętrze musi oddawać charakter miejsca.

- Dwór jest z natury przyciemniony w środku i ma niesamowitą atmosferę. Myślę, że taki jak był „pokręcony” Witkacy taki powinien być dworek – mówi Stanisław Lawera.

Kuba Kowalczyk
Jaslonet.pl

- – -
Fotogaleria:

KLIKNIJ NA PONIŻSZY LINK:

 

 

slide right